Najstarsza oświęcimianka, Stanisława Snopko, skończyła 105 lat. Śpiewa po białorusku i chętnie rymuje. - Miałam dobre życie - zapewniła Janusza Chwieruta, pełniącego funkcję prezydenta miasta podczas jego wizyty na urodzinach.
Pani Stanisława urodziła się 6 lutego 1907 roku w Dubielach na Grodzieńszczyźnie. Do Oświęcimia przyjechała z rodziną w 1958 roku. Mąż pracował w Zakładach Chemicznych Oświęcim, a ona zajmowała się domem i córkami. Doczekała się pięciorga wnuków i tyluż prawnuków.
- Pani Stanisława, jak na swój wiek, jest w bardzo dobrej kondycji psychicznej i fizycznej. Pamięci mogłoby jej pozazdrościć wiele dużo młodszych osób. Poczucia humoru i optymizmu życiowego również. Tryska dowcipem i chętnie cytuje żartobliwe wierszyki oraz przyśpiewki, które pamięta jeszcze z czasów młodości - opowiada Katarzyna Kwiecień, która towarzyszyła prezydentowi podczas jego wizyty u jubilatki.
- Mama teraz częściej śpiewa po białorusku i chętnie rymuje. Potrafi znaleźć rymowankę do każdej sytuacji. Taka nasza poetka. Zawsze była towarzyska i lubiła gości. Nigdy nie miała wrogów i była zawsze sprawiedliwa w ocenie innych - mówi córka Stanisławy Snopko.
Sąsiadka jubilatki wspomina, że setne urodziny obchodzono w bloku przez trzy dni. I tym razem uroczystości trwały cały weekend.
Pani Stanisława dzień zaczyna od zupy mlecznej, koniecznie z dwiema łyżeczkami cukru. Kiedyś wolała tłustsze jedzenie, preferowała mięso. Ostatnio bardziej ciągnie ją do słodkiego. W nocy, gdy nie może spać, chętnie zjada przygotowane przez córkę kanapki.
Share








Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.