W ostatnim czasie z banerów wyborczych patrzą na nas różne, mniej lub bardziej znane twarze, opatrzone nie tylko imieniem i nazwiskiem oraz numerem listy i miejscem na tejże. Są też hasła, pod którymi partie prowadzą kampanie wyborcze.
Dowiadujemy się, że człowiek jest najważniejszy, Polacy zasługują na więcej, że zrobimy więcej, bo wszystko jest możliwe, i czeka nas jutro bez obaw. Każda partia strzegła swoich haseł i ogłaszała je z przytupem podczas konferencji prasowych.
Jadąc przez Oświęcim można się jednak natknąć nie tylko na bilbordy wyborcze lub reklamowe, ale też na baner z hasłem: „Powiat oświęcimski. Ziemia, która przyciąga”.
Jeśli wziąć pod uwagę, że z samego Oświęcimia ludzie od lat spierniczają, aż się kurzy, to hasło wiszące w stolicy powiatu wydaje się groteskowe. Być może do innych miejscowości ziemi oświęcimskiej sprowadzają się dotychczasowi mieszkańcy innych powiatów, ale takowej wiedzy nie posiadam.
Hasło promocyjne jest prawdopodobnie pomysłem Marka Rzempiela, tego doradcy starosty Krawczyka do spraw promocji, który zarabia 2800 miesięcznie i nie licząc września, będzie jeszcze zarabiał taka kwotę przez następne 20 miesięcy.
„Ziemia, która przyciąga” rzeczywiście robi wrażenie. Ten niezwykle chwytliwy slogan powinien pojawić się we wszystkich miejscowościach powiatu. Banery należy umieścić w bezpośrednim sąsiedztwie wszystkich nekropolii. Wtedy hasło promujące powiat zyska pełny sens.
Share







Komentarze
Czy tylko mnie kojarzy się to z ... katastrofą smoleńską?
no i te żałosne 3 kropki na końcu...
Krawczyk odejdź... miej coś co nazywa się krztą honoru... tyle lat już szkodzisz...
A nasza ziemia przyciągnęła miliony, które na niej lądowały w bydlęcych wagonach nie ze swojej woli, a teraz przyciąga miliony, które chcą zobaczyć jak nisko mógł upaść człowiek i jaką gehennę potrafił zgotować swoim bliźnim.
Ale czy to temat na hasło????
Chyba, że chodzi o przyciąganie zgodne z prawem powszechnego ciążenia, bo ziemia przyciąga wszystkich i wszystko, a błocko nawet przyciąga mocniej niż by to wynikało z praw fizyki.
Więc rodzi się pytanie: czy w starostwie jest takie błocko, że wciągnęło starostę i jego image creatora, czy też te 2 asy tworzą błotko, żeby mocniej osiąść na posadkach.
A patrząc na te wytwory intelektu, być może nie da się poczuć ducha Oświęcimia, bo zbyt wiele duchów po naszej ziemi błądzi, ale ducha pazerności na kasę to i owszem z daleka czuć i widać.
A powinniśmy pamiętać nie tylko o tym co czyni starosta ale też i o tym, kto go starosta uczynił. Do nowych wyborów już TYLKO 3 lata!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.