W czasie ostatnich dni, podobnie jak kilka milionów Polaków dopadł mnie szał przedświątecznych zakupów oraz powróciły rokrocznie powtarzane pytania: skąd wziąć pieniądze na prezent? Czy się spodoba? Czy nie jest to zbyt tania tandeta? Czy aby na pewno ten podarunek się przyda?
Sprawa prezentów chodziła za mną przez cały dzień. Uderzała ze zdwojoną siłą, kiedy obliczałem, ile mogę w tym roku wydać pieniędzy. Cóż, studentowi nie łatwo odłożyć jakieś złotówki.
Jednak jakimś dziwnym trafem przypomniałem sobie przypowieść, którą dawno temu słyszałem, pochodzącą z Pisma Świętego, a która powinna być inspiracją nie tylko dla wierzących, ale dla wszystkich ludzi:
„Jezus usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał do niej drobne pieniądze. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało, ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie.”
I w końcu doszedłem do wniosku, że nie liczy się wartość podarunku, ale cały trud i zaangażowanie, jakie włożyłem w jego zakupienie. Bo tak naprawdę każda złotówka wydana przez Iksa nie zawsze jest tyle samo warta co złotówka Igreka. Niby proste i oczywiste, ale jednak nie zawsze. A jednak i mnie przed świętami nachodzą życiowo-teologiczne myśli.
Udając się w te ostatnie dni przed Bożym Narodzeniem na zakupy pamiętajmy o słowach z tej przypowieści. Zyskamy dużo spokoju przy wyborze podarków w tych nielekkich ekonomicznie i gospodarczo czasach.
Share







Komentarze
OX. Polecam kupno encyklopedii i zapoznanie się z hasłem: FELIETON. Wtedy nie będziesz musiał zadawać takich pytań
Życzę wszystkim Wesołych Świąt, a sobie wiele uciechy z wpisów tych, co im się wydaje
A co do zarzutu odpowiem ewangelicznie - "jeśli powiedziałem coś źle, wykaż błąd, a jeśli nie, to dlaczego mnie bijesz?".
Rozumiem pisanie felietonów na portalach informacyjnych w sprawach które poruszają społeczeństwo, a prezentuje je osoba albo szanowana i znana, albo kontrowersyjna ( jak Tomaszewski w Interia.pl). Jednak, czy wypada by na stronach informacyjnych widniały felietony które mają charakter 'przemyśleń przed snem'?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.