piątek, 18 maja 2012

RSS
    Naszym partnerem medialnym jest  
TWOJA STRONA:

Śpiewać każdy może, ale czy pisać też?

Email Drukuj PDF
Share

Strasznie złą robotę zrobił TVN24, uruchamiając platformę Kontakt24. Złą dla dziennikarstwa, a dobrą dla siebie - darmowe informacje o różnych wydarzeniach spływają do tej stacji każdego dnia.

Niestety pojęcie dziennikarstwa obywatelskiego się przez to zdewaluowało, a każdy kto ma dziurę w d..., przepraszam, poniżej lędźwi, uznaje, że dziennikarzem być może. Zarówno poziom tych newsów, jak i zasady pisowni polskiej pozostawiają wiele do życzenia.

W tym miejscu ktoś może mnie nazwać hipokrytą i faryzeuszem. Dlaczego? Fakty Oświęcim mają swój profil na platformie Kontaktu 24. Zamieszczamy tam jednak własne materiały, które staramy się pisać zgodnie ze sztuką dziennikarską.

Wokół powstają różnej maści portale i portaliki. Bywają obiektywne i niezależne, ale zbyt wiele z nich tworzą osoby związane z dużą czy małą polityką. I jeszcze mają czelność nazywać się dziennikarzami, choć na wszystkie sprawy patrzą zgodnie z jedyną słuszną (czyt. własną) linią. Jak, przepraszam, opozycyjny radny, który jest umoczony w małą politykę, może być obiektywny w stosunku do burmistrza? Nie mam pojęcia. Taki człowiek powinien mieć na tyle przyzwoitości, by stworzyć bloga, a nie twór, który nazywa portalem informacyjnym, albo niezależną gazetą.

Normą staje się też pseudo-dziennikarstwo, które można nazwać mnisim. Tyle, że mnisi odwalali kawał roboty, kopiując księgi ręcznie, natomiast dzisiejszym kopistom wystarczy na klawiaturze wyłącznie kombinacja klawiszy Ctrl+C (kopiuj) i Ctrl+V (wklej). Ci udostępniają po prostu swoje łamy rzecznikom prasowym lub różnym instytucjom, które mają w zwyczaju chwalić się swoimi osiągnięciami. I wszystko jest w porządku, gdy mają na tyle, znów użyję tego zwrotu, poczucia przyzwoitości, by swoich czytelników poinformować, że tekst przygotował rzecznik prasowy, albo inny urzędnik. Jednak są w Polsce takie strony internetowe, portale, czasopisma, które radosną twórczość rzeczników/urzędników przeklejają i bez najmniejszej refleksji publikują albo autora pomijając, albo podając jedynie jego imię i nazwisko. Ci drudzy w ten sposób leczą swoje chore kompleksy, oszukując czytelników, dając im sygnał: „Patrz, ilu mamy dziennikarzy!”

Wiem, że Fakty Oświęcim nie są ideałem, choć staram się, by były przejrzyste, ciekawe i zrozumiałe. Raz się to udaje, kiedy indziej nie. Świadczą o tym chociażby komentarze, których nie traktuję jako zbędny dodatek do artykułów, ale jako ważny głos naszych Czytelników, których szanuję niezależnie od tego czy głaszczą, czy kopią.

Poprzeglądałem sobie trochę wartościowych portali z wieloma różnymi cennymi informacjami podanymi w ciekawej, autorskiej formie, ale i tworów, zwanych przez właścicieli portalami informacyjnymi, które bardziej nadają się do obory niż Internetu (tak, do obory, nie do chlewa, bo świnie są całkiem inteligentne). I cieszę się, że mojej pracy dziennikarskiej nie muszę bronić, bo ona broni się sama. Przynajmniej w moim mniemaniu.
Share

Komentarze  

 
#1 2012-02-21 16:22
Nasze rodzime informatory też z jakiegoś powodu uważają swoich czytelników za głupszych od siebie i w myśl dewizy Kurskiego, ze ciemny naród wszystko kupi serwują im tyle szajsu , ile intelekt udźwignie.
No, ale skoro durny naród to kupuje, czyta, komentuje to może właśnie owe pismaki czują ducha czasu? A może nawet ducha powiatu czują?
Redaktorze. Profesor ( oho, już widzę protesty) Bartoszewski powiedział nie tak dawno, ze warto być przyzwoitym, co nie znaczy, że to się opłaca. Bycie nieprzyzwoitym też się nie zawsze - w dłuższej perspektywie- opłaca, a jednak jakoś nie tylko pismaki rezygnują z bycia przyzwoitymi.
A jednak kundle nie zostają astronomami, nawet jak noc w noc wyją do księżyca i gwiazd.
Cytuj
 
 
#2 2012-02-22 10:27
A czy prof. Bartoszewski zawsze był przyzwoity i nigdy nie kierował się swoją prywatą ? - osobiście w to wątpię.
Cytuj
 
 
#3 2012-02-22 11:13
#2 obserwatorka 2012-02-22 08:27
A czy prof. Bartoszewski zawsze był przyzwoity i nigdy nie kierował się swoją prywatą ? - osobiście w to wątpię.
Cytuj
Anegdotka:
Pewna uczona mrówka, postanowiła naocznie zgłębić tajniki wyglądu słonia. Wdrapała mu się na stopę, obeszła ją dookoła i stwierdziła, że ma już pełną wiedzę na temat tego wyglądu.

W świetle tamtej mrówczej pewności, każda wątpliwość to ogromny postęp.
Cytuj
 
 
#4 2012-02-23 21:21
No właśnie. Dzisiaj pisać może każdy, kto umie klepać po klawiszach. A czytaczom absolutnie nie przeszkadza, że dostają papkę przeżutą i wyplutą na portal przez różnej maści samozwańczych pisaczy.
Ich bardziej boli to, że Bartoszewski uważa, że warto być przyzwoitym oraz to, że w uznaniu jego autorytetu jest tytułowany profesorem.
Ale tak to już jest, że przeciętniakowi przeszkadza wielkość bo rzuca na niego cień, a nie przeszkadza małość, bo na jej tle można się dowartościować.
Cytuj
 
 
#5 2012-04-10 22:19
... niż wcale
Pawle, piszesz o zasadach pisowni a już w drugim zdaniu zjadłeś słówko hehe
Cytuj
 
 
#6 2012-04-15 18:17
do KPIARZA - nie śpiewaj i nie pisz BĘDZIE SUPER
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Za treść komentarzy wydawca nie ponosi odpowiedzialności.