piątek, 18 maja 2012

RSS
    Naszym partnerem medialnym jest  
TWOJA STRONA:

Widziane z dalsza

Ziarenko nadziei wśród absurdów rzeczywistości

Email Drukuj PDF

Gdy tydzień temu w sobotę, kilka minut po godzinie dwudziestej, wsiadałem do samochodu, aby wybrać się w odwiedziny do swojej rodziny i dziewczyny, nie spodziewałem się niczego szczególnego.  Trasą Katowice - Włoszczowa podróżuje przynajmniej raz w tygodniu. Przypuszczałem, że mogę spotkać patrol policji na trasie S1, kontrolujący prędkość na ograniczeniu, który często mijam.

Niedbalstwo, czy bezradność?

Email Drukuj PDF

Podróżując polskimi drogami coraz więcej spotykam samochodów z przepalonymi żarówkami w reflektorach. Służbowe vany, prywatne auta rodzinne, czy nawet policyjne radiowozy poruszają się po drogach z niedziałającym oświetleniem. Czy jest to spowodowane brakiem zapasowych żarówek, albo zwykłym niedbalstwem i barkiem troski bezpieczeństwo swoje i innych uczestników drogi? Niekoniecznie tak musi być.

Jak mędrcy, spieszący do betlejemskiej stajenki

Email Drukuj PDF

Godzina 6.30 pobudka, od 8 do 15 zajęcia na uczelni, 16 obiad, 16.30 spotkanie, 18.30 zakupy w galerii, 24 do spania. W międzyczasie kilkanaście rozmów telefonicznych i kilkadziesiąt smsów, kilkanaście przeczytanych stron w książce, kilka zamienionych zdań z najbliższymi, kilkadziesiąt przejechanych kilometrów. Abstrakcyjny terminarz dnia? Niestety bardzo często nie.

Umieranie po polsku... Tekst (nieomal) science fiction

Email Drukuj PDF

Są takie sytuacje w naszym życiu, że postępowanie polityków nas brzydzi. Jest ich już coraz mniej, bo zdolności naszych „liderów” do przekraczania granic przyzwoitości przesuwają się coraz bardziej w stronę paranoi. Niemniej ciągle jeszcze zdarzają się sytuacje, że coś nas oburza. Ot na przykład wywalenie na zbity pysk z pracy człowieka chorującego na raka, który całe swoje życie poświęcił gminie.

Towarzystwo wzajemnej adoracji, czy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej?

Email Drukuj PDF

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości podczas expose Donalda Tuska opuścili salę sejmową, bojkotując w ten sposób dalsze wystąpienie premiera. Stało się to słowach, sugerujących, że działacze skrajnej prawicy działali niejako pod patronatem Jarosława Kaczyńskiego i PiS podczas odchodów święta niepodległości. Nie chcę rozstrzygać, po czyjej stronie jest prawda, ale jedno posłowie Prawa i Sprawiedliwości powinni sobie uzmysłowić i zapamiętać na całą kadencję. Zresztą tyczy się to każdego wybranego posła i senatora, bez względu na partię.

Strona 1 z 10