piątek, 18 maja 2012

RSS
    Naszym partnerem medialnym jest  
TWOJA STRONA:

Niedbalstwo, czy bezradność?

Email Drukuj PDF
Share

Podróżując polskimi drogami coraz więcej spotykam samochodów z przepalonymi żarówkami w reflektorach. Służbowe vany, prywatne auta rodzinne, czy nawet policyjne radiowozy poruszają się po drogach z niedziałającym oświetleniem. Czy jest to spowodowane brakiem zapasowych żarówek, albo zwykłym niedbalstwem i barkiem troski bezpieczeństwo swoje i innych uczestników drogi? Niekoniecznie tak musi być.

Unia Europejska przyzwyczaiła nas do wprowadzania co rusz to nowych przepisów dotyczących  obowiązkowego wyposażenia pojazdów w systemy bezpieczeństwa. Od kilku lat producenci zobowiązani są do  montowania w  nowych samochodach  systemów takich jak ABS, czy w  światła do jazdy dziennej. Wszystkie te restrykcje mają sprawić, że kierowca będzie czuł się pewniej i lepiej zapanuje nad pojazdem. Dziwi mnie jednak fakt, że nikt nie pomyślał o wprowadzeniu przepisów, nakazujących producentom  zaprojektowania  przestrzeni w komorze silnika, tak aby każdy kierowca mógł w szybki i bezproblemowy sposób wymienić żarówkę.

Producenci nowoczesnych samochodów zmuszają bowiem kierowców do częstych wizyt w autoryzowanych serwisach obsługi, ponieważ konstrukcja samochodu nie pozwala na samodzielną wymianę żarówki i wiąże się  z poważną ingerencją mechanika. Nierzadko trzeba rozkręcać błotnik, ściągać pas przedni, czy rozkręcać nadkole. Wiąże się to nie tylko ze stratą czasu, zagrażaniem bezpieczeństwu na drodze, poruszając się z niesprawnym oświetleniem, ale również nierzadko ze sporymi kosztami. Po absurdalne i momentami śmieszne instrukcje wymiany żarówek w wybranych modelach nowych pojazdów odsyłam do czasopism motoryzacyjnych.

Sytuacja pogodowa na polskich drogach zmienia się z godziny na godzinę. Pisząc ten materiał, po przejechaniu 400 km trasy, kiedy to jechałem we mgle, po śliskich nawierzchniach i w śniegu, doceniam zalety dobrego oświetlenia. Na szczęście samochód, którym się poruszałem wyjechał z fabryki w 2000 roku, więc ewentualna wymiana żarówek nie stanowiłaby problemu. 

Share

Komentarze  

 
#1 2012-02-29 15:15
A co ma do tego rok wyjazdu z fabryki. Że niby stary ten samochód czy niby młody? Samochody dwudziestoletni e nie mają żadnego problemu ze zmianą żarówki. A skoro już Unia wielu rzeczy wymaga, to przecież nie wymaga jazdy dziennej na światłach. Może tak się zastosować i żarówki przestaną się przepalać, a środowisko nie ucierpi na wchłanianiu zużytych żarówek.
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Za treść komentarzy wydawca nie ponosi odpowiedzialności.