Zawodnicy Aksamu Unii podeszli bardzo poważnie do meczu z JKH GKS Jastrzębie i wygrali go aż 6:0. Gospodarze pokazali, że nie zrezygnowali z walki o prawo gry o medale.
- Bez „jaj” nie da się grać w hokeja. Nikt z moich zawodników nie zasłużył dzisiaj na pochwałę - tak postawę hokeistów drużyny przyjezdnej skomentował ich trener, Jiri Reznar.
Trener miał dużo racji. Jego podopieczni grali fatalnie prawie przez cały mecz. Zawodnicy JKH GKS grali tak, jakby od początku meczu byli pogodzeni ze swoją porażką. Zupełnie inaczej zaprezentowali się gospodarze. Biało-niebiescy bezlitośnie wykorzystali błędy gości.
- Jestem bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny. Najważniejsze dla mnie jest to, że nie dopuszczaliśmy rywali do naszej tercji obronnej. Moi zawodnicy bardzo dobrze wywiązywali się z nałożonych na nich zadań i poprawnie wykonali założenia taktyczne - powiedział Charles Franzen, trener Aksamu Unii Oświęcim.
W 4. minucie trybuny eksplodowały pierwszy raz. Riha nie trafił w gumę podaną przez Krajciego. Czech naprawił swój błąd i zagrał krążek do Zatki. Ustawiony koło słupka prawy obrońca oświęcimskiego klubu pokonał Kosowskiego. W 7. minucie biało-niebiescy grali w osłabieniu, ale to oni świętowali po strzeleniu gola. Łopuski obsłużył dobrym podaniem Prochazkę a ten skierował gumę w samo okienko bramki JKH GKS. To nie był dzień Kosowskiego. W 17. minucie nie najlepiej zachował się on przy strzale Jarosa. Po tym golu Jiri Reznar zmienił bramkarza. Kosowskiego zastąpił Elżbieciak.
W drugiej tercji nadal Aksam Unia była drużyną lepszą. Gospodarze starali się trzymać gości z daleka od swojej bramki a kiedy to było możliwe, atakowali. W 34. minucie Połącarz podał gumę do najeżdżającego na bramkę Jakubika, a ten pokonał Elżbieciaka.
W trzeciej odsłonie nadal na tafli dominowali gospodarze a goście nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. W 46. minucie Krajci, który pozazdrościł chyba Prochazce ładnego strzału w samo okienko, powtórzył osiągnięcie swojego kolegi. Z bramki Krajciego cieszyli się również jego rodzice, którzy przyszli na lodowisko obejrzeć syna w akcji. 12 sekund przed końcem spotkania Jaros wykończył ładną akcję Jakubika i ustalił wynik spotkania.
Wtorek 7 lutego Aksam Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 6:0 (3:0, 1:0, 2:0)
Bramki: 1:0 Zatko - Riha - Krajci (5/4) (3.25), 2:0 Prochazka - Łopuski (4/5) (7.39), 3:0 Jaros - Jakubik - Połącarz (16.41), 4:0 Jakubik - Połącarz - Wojtarowicz (33.54), 5:0 Krajci - Gabryś -Zatko (45.47), 6:0 Jaros - Jakubik (59.48)
Skład Aksamu Unii Oświęcim: Witek (Zborowski nie zagrał) - Noworyta, Piekarski, Valusiak (2), Prochazka, Łopuski - Gabryś, Połącarz, Jaros, Jakubik, Wojtarowicz (2) - Urbańczyk, Zatko, Riha, Tabacek (4), Krajci oraz Stachura i Modrzejewski
Trenerzy: Charles Franzen i Tomasz Piątek
Najlepszy zawodnik zdaniem trenerów: Patryk Noworyta
Skład JKH GKS Jastrzębie: Kosowski (od 16.41 Elżbieciak) - Labryga (2), Bryk, Danieluk, Lipina, Bordowski - Górny, Ivicic, Urbanowicz, Drzewiecki, Marzec (2) - Rompkowski, Dąbkowski, Kulas, Kąkol, Strużyk oraz Pastryk, Kogut, Szczurek.
Trener: Jiri Reznar
Najlepszy zawodnik zdaniem trenera: brak wyróżnienia
Share



















