- W play-off gra się ciężko. Nie można wygrać meczu, jeśli się nie ma jaj - która Tomasz Piątek, trener Aksamu Unii, która przegrała z Comarch Cracovią 2:5 i w rywalizacji play-off już 0:2. Dzisiaj o godz. 18 rozpocznie się trzeci mecz półfinałowy.
Wtorkowe potkanie było trochę podobne do niedzielnego meczu. Biało-czerwoni grali dobrze do 11. minuty, czyli do momentu, kiedy stracili pierwszą bramkę. Później brakowało im koncepcji gry oraz popełniali bardzo dużo indywidualnych błędów.
Na początku nic nie zapowiadało porażki. Gospodarze zamknęli gości w ich tercji obronnej i ciągle atakowali. Jedna z akcji ofensywnych zakończyła się powodzeniem. Urbańczyk wykorzystał podanie zza bramki Wojtarowicza i zdobył swój pierwszy punkt do punktacji kanadyjskiej w tym sezonie. W 11. minucie tor lotu krążka po uderzeniu A. Kowalówki zmienił Piotrowski i wtedy zaczęły się kłopoty Aksamu Unii. W 19. minucie spory błąd popełnił Jakubik. Znany z waleczności i nieustępliwości zawodnik tym razem nie zachował się najlepiej i stracił gumę na rzecz Laszkiewicza. Hokeista, który zdobył najwięcej punktów w sezonie zasadniczym z wszystkich sportowców występujących w Polskiej Lidze Hokeja nie zwykł marnować takich prezentów. Pierwsza tercja zakończyła się prowadzeniem gości 2:1.
W drugiej tercji biało-niebiescy grali bardzo słabo. Zawodnicy Aksamu Unii nie potrafili skonstruować składnych akcji ofensywnych i popełniali sporo niewymuszonych przez przeciwnika błędów. W tej części gry bramki strzelali tylko goście.
W 31. minucie Valusiak zamiast podać krążek któremuś z kolegów z drużyny, oddał go Kostuchowi. Hokeista Comarchu Cracovii nie strzelił gola tylko dlatego, że był nieprzepisowo powstrzymywany przez Valusiaka. Czech został więc odesłany przez sędziego ławkę kar. Goście nie próżnowali i wykorzystali fakt, że grają z przewagą jednego zawodnika. Laszkiewicz otrzymał podanie od Radziszewskiego i szybko oddał gumę Sarnikowi. Prawoskrzydłowy Comarchu Cracovii zachował zimną krew i pokonał Witka. W 39. minucie biało-niebiescy przyglądali się tylko, jak Laszkiewicz podjeżdża pod bramkę i strzela gola na 1:4.
W trzeciej tercji goście kontrolowali przebieg wydarzeń na tafli. Zawodnicy Aksamu Unii wyglądali na pogodzonych z losem. Goście swoją wyższość potwierdzili jeszcze jedną bramką. W 45. minucie Piotrowski wykorzystał moment zamieszania pod bramką Witka i skierował gumę do siatki z najbliższej odległości. 29 sekund przed końcem meczu krążek po uderzeniu Wojtarowicza trafił do siatki Comarchu Cracovii. Był to już jednak gol tylko na otarcie dla gospodarzy.
Po zakończeniu meczu doszło jeszcze do niepotrzebnych przepychanek pomiędzy zawodnikami obu drużyn.
- Hokej to sport dla mężczyzn. Takie sytuacje się zdarzają. Sędziowie zdecydowali, jakie kary nałożyć na zawodników. Myślę, że możemy o wszystkim zapomnieć - skomentował to wydarzenie Artur Januszyk, sekretarz Aksamu Unii Oświęcim.
- Trudno mi ocenić całą sytuację. Sądzę jednak, że powinny być jakieś służby, które odpowiadają za to, żeby zawodnicy obu ekip rozeszli się do swoich szatni bez kolizji -powiedział Rudolf Rohacek, trener Comarchu Cracovii.
Wtorek 21 lutego Aksam Unia Oświęcim - Comarch Cracovia 2:5 (1:2, 0:2, 1:1)
Bramki:1:0 Urbańczyk - Wojtarowicz - Jaros (8.18), 1:1 Piotrowski - A. Kowalówka (10.48), 1:2 Laszkiewicz (4/4) (18.24), 1:3 Sarnik - Laszkiewicz - Radziszewski (5/4) (31.08), 1:4 Laszkiewicz - Słaboń (38.57), 1:5 Piotrowski - Rutkowski - Sucharski (44.26), 2:5 Wojtarowicz (59.31)
Skład Aksamu Unii Oświęcim: Witek (Zborowski nie zagrał) - Urbańczyk, Zatko, Riha (10), Tabacek, Krajci - Noworyta, Piekarski (2), Łopuski (2), Prochazka, Valusiak (2) - Gabryś, Połącarz, Stachura, S. Kowalówka, Wojtarowicz (2) oraz Jakubik (27), Piotrowicz, Jaros, Modrzejewski
Trenerzy: Charles Franzen i Tomasz Piątek
Skład Comarchu Cracovii: Radziszewski ( 4.14 Raszka, 5.56 Radziszewski) - Wajda, Besch, Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik (2) - Prokop (27), Immonen, Martynowski, Dvorak, Kostuch (2) - A. Kowalówka (2), Witowski, Sucharski (2), Rutkowski, Piotrowski (2) oraz Kulik, Sznotala, Kosidło, Biela, Chmielewski
Trener: Rudolf Rohacek
Share




















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.